niedziela, 9 stycznia 2011

Jak uzyskać idealną figurę?

Kolejny odcinek z cyklu "Jak...". Tym razem zostałem poproszony o poruszenie tematu idealnej figury, więc tak też czynię.

Często, gdy tylko słyszymy słowo "sylwetka" bądź "figura" to od razu kojarzy się nam to z ćwiczeniami fizycznymi. Jest to bowiem poniekąd naturalne, że aby zrzucić brzuszek, uformować muskuły i tym podobne, trzeba się ruszyć i wykonywać ustalone ćwiczenia fizyczne.. Mam jednak dla wszystkich, którzy chcą na przykład schudnąć, dobrą wiadomość. Mianowicie w sukurs przychodzi nam oczywiście Prawo Przyciągania.

Jak to zwykle bywa w przypadku Prawa Przyciągania, podstawowym atrybutem kreacji jest wizualizacja. Jeżeli chcesz mieć idealną figurę, po prostu wyobrażaj siebie tak, jak chcesz wyglądać. Zgrabnie, powabnie, seksownie. Możesz wywołać w sobie również "film" jak gratulują Tobie znajomi, są pod wrażeniem twojej sylwetki i wyglądu. Nieodłącznym elementem są także odczuwane wyraziste, pozytywne emocje. Jeżeli wczujemy się w naszą wizję bardzo mocno, niewykluczone, że będziemy na ciele czuć mrowienie, co jest tylko dobrym znakiem.

Można spróbować również afirmacji, typu: "Mam idealną sylwetkę. Cieszę się z osiągnięcia znakomitej figury, którą wszyscy się zachwycają. Uwielbiam patrzeć na siebie w lustrze"; oczywiście owych afirmacji jest wiele i można układać własne, ew. poszukać jakiś w internecie czy książkach. Najważniejszym jest jednak to, jak owe afirmacje będziemy 'traktować'. Nie chodzi o to, by były one tylko klepanym pacierzem, ale wręcz modlitwą, uzupełnioną wiarą i wyobrażeniami.

Próbowanie zmienić swoją sylwetkę poprzez samą wizualizację/afirmację jest jednak porywanie się z motyką na słońce. Aby efekt był 'szybsiejszy' i 'lepszy', trzeba sięgnąć po bardziej uznane metody, jak ćwiczenia fizyczne. Nie będę ich tu podawał, bo mam o nich znikome pojęcie, ale aktywność fizyczna w połączeniu z odpowiednią wizualizacją i pozytywnym myśleniem na pewno będzie miała dla nas jeszcze bardziej spotęgowany efekt.

Kluczowym czynnikiem, jest jednak pokochanie siebie. Nie tędy droga, żeby wręcz katować swoje ciało, znęcać się nad nim, aby tylko wywołać dla nas lepszy efekt. Musimy je zaakceptować, pokochać, pokochać i ciało i siebie. Pod wpływem miłości i pozytywnych emocji wszystko się ugnie, również i nasza sylwetka :) Emanuj spokojem, radością i akceptacją!

Uwierz, że wszystko co robisz, by polepszyć figurę, jest stemplowane przez Prawo Przyciągania/Wszechświat/Boga. Uwierz, że dieta którą stosujesz (poszukaj dla siebie odpowiedniej), uwierz, że ćwiczenia fizycznie (czy inny aktywny wypoczynek), które wykonujesz, uwierz, że twoje wizje i pozytywne myśli PRZYNOSZĄ EFEKT i już osiągasz swój cel, jakim jest idealna figura. Zaakceptuj również jedzenie, nie traktuj go jako wroga, tylko jako coś dla nas niezbędnego. Skup się na wspaniałości smaku danego dania. POLECAM afirmację: Wszystko, co *Bóg uczynił, jest dobre. Cokolwiek jem, przyjmuję lub piję, wpływa na mnie dobrze - podtrzymuje zdrowie, poprawia sylwetkę i urodę. Moje ciało wypełnia spokój i harmonia. Czuję się wspaniale. Dzięki tej afirmacji, jeżeli głęboko zakorzenisz ją w podświadomości, uda Ci się zmienić nastawienie do jedzenia.

* Boga można zastąpić Wszechświatem/Stwórczą Mocą/ Wyższą Jaźnią itd.

Pamiętaj, uda się!

1 komentarz:

  1. Dzięki za inspirację... właśnie miałam doła w mojej drodze do idealnej sylwetki i ten artykuł mi pomógł ponownie się zmotywować:)

    OdpowiedzUsuń