niedziela, 6 marca 2011

Ho'oponopono cz. 2

By flickr.com
Co to takiego jest Ho'oponopono (a właściwie unowocześniony proces Tożsamość Ho'oponopono*) wyjaśniałem w styczniu (zobacz). Postanowiłem jednak wrócić do tego zagadnienia, zaskoczony rezultatami w swoim życiu.

Ostatnimi czasy postanowiłem w pełni korzystać z Ho'oponopono. Zaprzestałem wizualizacji czy afirmacji, a po prostu tylko się oczyszczam. Kilka razy dziennie, niekiedy spontanicznie (na przykład teraz, jak to piszę :)). Jakie są rezultaty? Bardzo dobre!

Oczyszczam się, oczyszczam i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Poprawiły się moje relacje międzyludzkie, poznaję nowe osoby, choć nie wykazywałem żadnej inicjatywy. Wpadają mi do głowy pomysły (inspiracje), a wszelkie sprawy się rozwiązują. Co więcej, czuję spokój, lekkość i szczęście, a to jest największym skarbem. Sam jestem zadziwiony rezultatami tej metody w swoim życiu.

Zapewne ciekawi Cię, jak się oczyszczam, że wszystko idzie jak z płatka. Jest to banalne; po prostu powtarzam: "Przepraszam, Wybacz mi, proszę, Dziękuję, Kocham Cię" i "Przepraszam. Proszę, wybacz mi to, co się dzieje w moim wnętrzu i objawia się jako problem. Dziękuję, Kocham Cię". Czasami korzystam z filmiku oczyszczającego (znajdziesz go w pierwszym wpisie o Ho'oponopono) oraz wypowiadam tę oto modlitwę:

"Boski Stwórco, ojcze, matko i synu w jednym... Jeśli ja, moja rodzina, krewni i przodkowie uraziliśmy Ciebie, Twoją rodzinę, krewnych oraz przodków w myślach, słowach, uczynkach i działaniach, kiedykolwiek od początków stworzenia aż do dnia dzisiejszego, błagamy Cię o przebaczenie.. Niech to oczyści, zmyje, uwolni, przetnie wszystkie negatywne wspomnienia, blokady, energie i wibracje, i przemieni je w czyste światło.. A wszystko się stanie"

Jak to wszystko działa? Po prostu uwalniam nagromadzoną energię, oczyszczam się z negatywnych programów/wspomnień zagnieżdżonych w podświadomości, a Źródło czy Boska Moc wszystkim kieruje. Jakkolwiek by to nie brzmiało - działa!

Przytoczę teraz fragment z książki "Zero Ograniczeń", która wyjaśnia jak słowa uruchamiają cały proces.

"Najpierw mówisz "Przepraszam", a potem "Wybacz mi, proszę". W ten sposób dopuszczasz do swojej świadomości fakt, że coś (nie wiesz dokładnie, co) dostało się do Twojego systemu ciało-umysł. Nie masz pojęcia, jak się tam znalazło. Powiedzmy, że masz nadwagę - oznacza to, że złapałeś program, który negatywnie wpływa na Twoją figurę. Mówiąc "Przepraszam", dajesz znać Boskiej Mocy, że pragniesz przebaczenia dla swojego wnętrza za to, co na Ciebie sprowadziło. Nie prosisz Boską Moc o przebaczenie, lecz o to, żeby pomogła Ci wybaczyć samemu sobie.
Kolejnym etapem jest powtarzanie słów "Dziękuję" i "Kocham Cię". Mówiąc "Dziękuję" wyrażasz swoją wdzięczność i okazujesz wiarę w to, że Twój problem zostanie rozwiązany w imię najwyższego dobra wszystkich zainteresowanych. Natomiast słowa "Kocham Cię" odblokowują nagromadzoną energię i pozwalają Ci na nowo zjednoczyć się z Boską Mocą."

Oczyszczać trzeba się nieustannie, bo też nieustannie powracają do nas wspomnienia czy negatywne myśli. Nieważne, czy znasz źródło problemu czy nie. Jeżeli on pojawią się w Twoim życiu, po prostu się oczyść (więcej o wzięciu pełnej odpowiedzialności w pierwszym wpisie o Ho'oponopono).

Cóż więc mogę Ci radzić - oczyszczaj się. Metoda Tożsamość Ho'oponopono może wydawać się egzotyczna czy wręcz dziwna, ale co najważniejsze, jest skuteczna. Nie jest ona jednak ekspresowa - im dłużej ją stosujemy, tym większe są rezultaty. Być może jest to najłatwiejszy sposób na udane życie - nie wiem - czas pokaże.

*Tożsamość Ho'oponopono jest uaktualnioną, prostszą i można by napisać "bardziej przystosowaną do naszych czasów" metodą. Przykładowo w tradycyjnym Ho'oponopono do rozwiązania problemu fizycznie musiały być obecne wszystkie osoby z nim związane i senior pełniący rolę mediatora, a w Tożsamości przez Ho'oponopono jedynym uczestnikiem jesteś Ty.

5 komentarzy:

  1. Chciałem Ci pogratulować świetnego bloga i podziękować za niego. Z tego co tu czytam, wygląda na to, że ja jestem na początku tej drogi, którą Ty już przebyłeś. Jestem raczej nieśmiały, wycofany, też postanowiłem to zmienić, też od jakiegoś czasu zacząłem interesować się wszystkim tym, co może mi pomóc zmienić siebie, nawet podobnie jak Ty kiedyś, ostatnio trafiłem na film "Secret", czytam podobne książki. Polecam Ci, jeśli nie czytałeś, "Przebudzenie" Anthony'ego de Mello i "Drogę miłującego pokój wojownika" Dana Millmana. Mam nadzieję, że tak jak Ty, uda mi się przejść cała tę drogę, zmieniając siebie.
    Czekam na kolejne Twoje artykuły.

    Pozdrawiam,
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję.

    Na pewno Ci się uda, jeżeli podejdziesz do tego z odpowiednim nastawieniem i wiarą. Cała, nazwijmy to krótko, "Sekretowa" wiedza działała (i działa) w moim przypadku bardzo dobrze, bo jest to nie tylko doraźny 'lek', ale i cały sposób na życie. Co więcej, tematy te niezwykle mnie fascynują, dlatego czerpie z tego ogromną przyjemność. I tę przyjemność chcę dawać innym, dlatego stworzyłem tego bloga. Sam jestem zaskoczony, że wzbudził on całkiem przyzwoite zainteresowanie, i mam nadzieję, że odwiedzających będzie jeszcze więcej.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie!
    W sobotę i niedziele będe na kursie ho'opnopono.
    Z czego bardzo,bardzo sie cieszę.
    .Jest to coś cudownego,kazdy powinien stosować ho'oponopono w swoim życiue.Dziękuję
    Za to co napisałeś .Juz zaczęlam stosować

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko co tu piszesz to jest normalne kłamstwo, te całe ho'oponopono wogle nie działa. Ja stosuje 1,5 roku i problemy jak miałem tak mam dalej. Nic w moim życiu nie zmienia się na lepsze. Jest tylko gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosujesz tego umiejetnie lub nieszczerze, Hooponopono zawsze dzialalo i dalej dziala u wszystkich ktorzy prawidlowo je stosuja. Odrzuc wzorzec ofiary a bedzie ci lepiej...

      Usuń