Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ho'oponopono. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ho'oponopono. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2011

Zadaj pytanie, rozwiej wątpliwość

http://www.saik.pl/media/ckeditor/uploads/2011/05/09/news.jpgO Prawie Przyciągania i Ho'oponopono czy ogólnie - prawach umysłu - napisano już wiele. Jednak mimo to, mogą pojawiać się wątpliwości czy pytania.

Nie ma jednak problemu. Jeżeli chcesz dowiedzieć się coś na temat Ho'oponopono bądź Prawa Przyciągania, masz jakieś pytanie, napisz na zwnetrza@onet.pl. Po otrzymaniu pytań odpowiem na wszystkie i opublikuję je w specjalnym raporcie. Dzięki temu nie tylko Ty otrzymasz odpowiedź, ale i dowiesz się innych ciekawych informacji, o które pytali inni.

Zapraszam do zadawania pytań.

środa, 21 września 2011

Ho'oponopono a Prawo Przyciągania

by flickr.com
 Wspominając o Ho'oponopono, często myśli się o Prawie Przyciągania. Ta hawajska metoda została bowiem niejako 'dokoptowana' do PP jako wspomagacz w przyciąganiu. Jak jest naprawdę i czym różnią się te dwie techniki - o tym we wpisie. 

Ho'oponopono najczęściej w kontekście Prawa Przyciągania prezentowane jest jako znakomita metoda, która pozwala usunąć przeróżne negatywne bloki, dzięki czemu kreowanie staje się efektowniejsze. Czy tak jest? Sądzę, że i owszem; w gruncie rzeczy Ho'oponopono nie ma jednak prawie nic wspólnego z PP. 

Obie nauki bardzo się różnią. Według idei "sekretowej" sami jesteśmy kreatorami własnego życia i tylko od nas zależy jak nam się wiedzie. Ho'oponopono idzie o krok dalej - mówi o odpowiedzialności za wszystko co doświadczamy, chociaż na pozór nie mamy z tym nic wspólnego (patrz poprzedni wpis). Tutaj jednak podobieństwa się kończą.

Dzięki Prawu Przyciągania jesteśmy świadomymi kreatorami własnej rzeczywistości - tak naprawdę nie do końca jest, bo umysł przyswaja tylko kilkanaście z wielu milionów informacji, którymi jest w każdej chwili bombardowany. Ho'oponopono to uwzględnia i pozwala nam oczyścić wszystko, co w jakiś sposób - świadomy bądź nie - pojawiło się w naszym życiu. I tutaj pojawia się zasadnicza różnica. Praktykując Ho'oponopono NIC nie kreujesz, nie przyciągasz. Stosując tę hawajską metodę oczyszczasz umysł i dajesz władzę Boskiej Mocy - dajesz jej zadecydować, co dalej. To jest swoiste poddanie się nurtowi życia w pozytywnym tego słowa znaczeniu. 

Wielu osobom może to oczywiście nie pasować. Dlaczego bowiem nie korzystać z narzędzia tworzenia własnej rzeczywistości, tylko poddawać się czemuś innemu - mogą spytać. Odpowiedź jest prosta: kiedy damy władzę Absolutowi/Boskiej Mocy/Wszechświatowi (jakkolwiek to nazwiesz), sprawy automatycznie zmienią swój obrót. 

Pewnie niejednokrotnie w Twoim życiu waliło się, i to na wielu płaszczyznach. Trudno było wtedy wywołać pozytywne emocje i poprzez Prawo Przyciągania zmienić sytuację. W Ho'oponopono wystarczy, że będziesz regularnie się oczyszczał; nie musisz też wiedzieć jakie jest źródło problemu - Twoim zadaniem jest oczyszczenie. Tylko i wyłącznie.

Znam osoby, które stosowały Ho'oponopono i mówiły "to w ogóle nie działa". Najczęściej używały tej metody doraźnie, rzadko i nieregularnie - wtedy faktycznie może się dziać mało albo właściwie nic. Jak już kiedyś pisałem, Ho'oponopono to nie ekspresowa ścieżka, jest wręcz całkiem odwrotnie.

Czy to w ogóle działa? Muszę z pewnością napisać: tak. Zapoznałem się z wieloma historiami, które miały swój szczęśliwy koniec dzięki Ho'oponopono. Sam też ich doświadczyłem (świeża - kiedy tylko umieściłem "oczyszczacz" na stronie, napisało do mnie więcej osób, niż poprzednio razem wziętych!); co więcej, ta hawajska metoda zawsze pomaga odmienić samopoczucie, spojrzeć z innej strony i wybaczyć sobie. Przede wszystkim wybaczyć sobie i pokochać siebie. To jest Twoja odpowiedzialność, ale i Twoja szansa. Ho'oponopono to szansa na to, by wejść na nową drogę - pokoju i miłości.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Ho'oponopono cz. 3

http://e84freedom.files.wordpress.com/2011/05/freedom.jpgDotychczas o Ho'oponopono pisałem dwa razy - tu i tu. Od tego czasu cały czas praktykuję tę metodę i nadal jestem nią zafascynowany. Postanowiłem podzielić się spostrzeżeniami i wrażeniami na ten temat.

Gwoli ścisłości - nie praktykuję oryginalnego Ho'oponopono, ale Tożsamość Ho'oponopono, jeszcze lekko zmodyfikowaną przez dr Hew Lena. Tej metodzie jest właśnie poświęcona książka 'Zero Ograniczeń'.

Wszystko wydaje się banalne, powtarzanie czterech fraz jak mantry, które oczyszczają podświadomość. W gruncie rzeczy to faktycznie jest banalne, ale tu nie chodzi tylko nieświadome klepanie tych wyrazów. 

Ideologia Ho'oponopono też jest niezwykle ważna i trzeba ją sobie przyswoić, jeżeli mamy zamiar stosować tę metodę. A samo założenie tej hawajskiej wiedzy nie jest proste - mówi ono bowiem, że jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za swoje życie. To można jeszcze zaakceptować, ale trudniej pojąć (a co dopiero według tego żyć!) zasadę, że WSZYSTKO wykreowaliśmy my sami.

Wszystko, to wszystko. Łącznie z tym, że jak ktoś Ci opowie o tym, że ma problem z pieniędzmi, to jest automatycznie Twój problem, bo przecież WSZYSTKO kreujesz, a to, że pojawiła się w Twoim życiu osoba z taką sytuacją, to Twoja odpowiedzialność.

To tylko jeden mały przykład, ale tak naprawdę co tylko doświadczymy, automatycznie jesteśmy za to odpowiedzialni.

Dowiedziałeś się o chorobie ciotki z Ameryki swojego przyjaciela? Jesteś za to odpowiedzialny, to już Twój problem.

Takie postrzeganie rzeczywistości i swojego życia jest dla wielu niemożliwe; wykracza po za ich percepcję. A co dopiero mówić o działaniu według tej ideologii.

Ja spróbowałem żyć według tego. Czasami łapię się na tym, że zamiast oczyszczać się, reaguję w jakiś inny sposób, ale taka sytuacja jest coraz rzadsza. Teraz, jeżeli coś - na przykład jakieś zachowanie - mnie w kimś nie pasuje, to zamiast się denerwować, zaczynam proces oczyszczania powtarzając w myślach "Przepraszam, Wybacz mi, proszę, Dziękuję, Kocham Cię".

Kiedy widzę kłótnię bliskich mi osób, również zaczynam proces oczyszczania, bo to moja odpowiedzialność.

Jeżeli miałbym skrócić główną zasadę Ho'oponopono, to napisałbym: Nie ma żadnego tam. Wszystko jest w Tobie.

Dlatego też jeżeli chcesz uzdrowić jakąś sytuację, musisz oczyścić SIEBIE. Tylko praca nad Tobą może pomóc tym innym osobom.

Ho'oponopono jest tym samym potężnym narzędziem, które oddziałuje dosłownie na cały świat, a to wszystko dzięki Tobie. Czyż nie brzmi to fantastycznie?

Do podświadomości ciągle dostaną się kolejne myśli, obrazy czy powracające wspomnienia. Według dr Hew Lena to właśnie wspomnienia są sprawcą wszystkich nieszczęść i braków w naszym życiu.

Dzięki Ho'oponopono możemy jednak oczyścić podświadomość, zneutralizować i puścić energię. Wtedy to negatywne programy nie siedzą w naszym umyśle, co wiąże się z wieloma korzyściami w naszym życiu. Możesz na przykład doznać inspiracji, podchodzącej wprost od Boskiej Mocy. A jest to dużo bardziej warte niż zwykły pomysł czy intencja, którą sam nadajesz.

Doznałem takiej Boskiej Inspiracji zakładając tego bloga. Było to niesamowite uczucie; wszedłem po prostu na stronę blogger.com, błyskawicznie, bez żadnego zastanowienia wystukałem nazwę 'Z wnętrza', wpisałem potrzebne dane i wszystko było gotowe. Co jednak zadziwiające - zrobiłem to bardzo szybko, bez namysłu - jakbym był sterowany przez Boską Moc.

W życiu masz dwie drogi; oczyszczać się lub nie - rzekł Hew Len. Właściwie to mogę się z tym zgodzić. Kiedy się nieustannie oczyszczamy, powracamy do stanu pustki i doświadczamy nieziemskiego spokoju. Tak właśnie dzieje się, kiedy regularnie stosuje Ho'oponopono - mam pusty umysł, czuję się lekki jak piórko. To fantastyczny dar.

Jeżeli zdecydujesz się pójść tą drogą, to pamiętaj - życie to nieustanne Ho'oponopono. Twoja podświadomość łapie bowiem cały czas kolejne programy, wracają wspomnienia, które blokują Ci dojście do źródła - do Boskiej Mocy. Jeśli będziesz regularnie stosował tę metodę, to zauważysz rezultaty. Wtedy staniesz się Kahi Maluhia - miejscem spokoju.



poniedziałek, 20 czerwca 2011

Ho'oponopono dla Ciebie

Swoją premierę ma właśnie projekt traktujący o Ho'oponopono, wspaniałej hawajskiej metodzie. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, i zacząć ją stosować, wejdź TUTAJ. Co skłoniło mnie do napisania o niej? Przede wszystkim skuteczność, bo to znakomita nauka, w której to Ty jesteś najważniejszy. Zresztą, co się będę rozpisywał - wejdź i się przekonaj

Co zatem dalej? Praca nad kolejnym projektem, pisanie wpisów i ewentualne poprawki (liczę na sugestie), co do Ho'oponopono.

Tak więc, do zobaczenia!

środa, 16 marca 2011

EFT - kolejna znakomita metoda

By flickr.com
Warto mieć szerokie horyzonty, więc przedstawiam Wam kolejną ciekawą metodę, którą ponownie się zainteresowałem, a mianowicie EFT, czyli Emotional Freedom Techniques (Techniki Emocjonalnej Wolności).

EFT jest narzędziem, które pozwala sobie radzić z negatywnymi emocjami, które są komponentem każdego obszaru naszego życia i mają wpływ zarówno na nasze zachowanie, sposób myślenia, samopoczucie, jak również dolegliwości fizyczne. EFT pozwala odzyskać spokój i harmonię a dzięki temu zmienić nasze zachowania, zdystansować się do negatywnych przekonań i schematów, zobaczyć swoje mocne strony i poczuć się lepiej samemu ze sobą. Zdarza się również, że osoby stosujące EFT diametralnie zmieniają swoje życie, ale najczęściej nie jest to potrzebne, aby poczuć się dobrze - eft.net.pl.

W EFT chodzi konkretnie o opukiwanie palcami punktów meridianowych. Te miejsca to czubek głowy, brew, bok oka, pod okiem, pod nosem, broda, obojczyki, pod pachą oraz punkt karate. Opukując należy całkowicie skoncentrować się na danym problemie i towarzyszących mu emocjach oraz myślach.

Skuteczność EFT to podobno 90%, a ta metoda działa na takie przypadłości jak bóle, uzależnienia, lęki, alergie, traumy, obsesje, zaburzenia, nadwaga, fobie, cukrzyca (i wiele innych), a co najważniejsze - w kontekście Prawa Przyciągania - przekonania.

Jak jednak działa EFT? Poprzez opukiwanie wyżej podanych punktów likwidujemy bariery energetyczne, sprawiając tym samym, że energia wraca do stanu harmonii, a nam nie towarzyszą już negatywne emocje i myśli dotyczące danego problemu (czy też on znika, jeżeli są to jakieś dolegliwości).

Weźmy przykład - w młodości podczas przemawiania do większej ilości osób, ktoś na Ciebie mocno nakrzyczał czy się śmiał i przez to boisz się występować publicznie. Teraz koncentrujesz się na tym problemie (a właściwie jego źródle, czyli konkretnej sytuacji z młodości) i zaczynasz się opukiwać, wymawiając przy tym afirmację.

Obowiązująca afirmacja to "Mimo, że....(mam ten problem, emocja), to głęboko i całkowicie akceptuje siebie". W tym przypadku brzmiałoby to "Mimo, że nakrzyczano na mnie w przedszkolu podczas przemawiania, to głęboko i całkowicie akceptuje siebie". Jest to tzw. "Runda negatywna" (runda to opukiwanie wszystkich punktów), czyli koncentrowanie się na konkretnym problemie.

Następnie przeprowadzamy "rundę pozytywną", w której zmieniamy afirmację i skupiamy się na wykreowaniu stanu spokoju. Opukując możemy mówić na przykład "Uwalniam ten problem, wybieram wolność od tego problemu".

Można stosować również same pozytywne afirmacje, kiedy nie bierzemy na tapetę problemu, a po prostu chcemy poprawić przepływ energii w naszym organizmie.

I to właściwie tyle. EFT zawsze działa dokładnie tak samo - najpierw trzeba skoncentrować się na danym problemie, skonstruować odpowiednią do niego afirmacje i po prostu opukiwać. Ważne, by opisywać problem tak dokładnie, jak to możliwe - wtedy łatwiej i skuteczniej go zlikwidować.

Ja dotychczas zastosowałem EFT do pozbycia się szumów usznych - przeprowadziłem tylko dwie rundki, ale mimo to było mi sporo lżej. Nie znaczy to jednak, że to metoda ekspresowa; im większy problem, im głębiej zakopany, tym więcej trzeba na niego poświęcić czasu. 

EFT może być bardzo skuteczne przy pozbywaniu się ograniczających przekonań, które blokują przyciąganie. Jest to dobry sposób oczyszczania, i odcięcia się od przykrej przeszłości i choćby z tego powodu warto się tym zainteresować.

Opisałem tę metodę tylko ogólnie, jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, wejdź na www.eft.net.pl.

A na koniec filmik prezentujący Ho'oponopono wraz z EFT. Muszę przyznać, że to połączenie mnie urzekło i sam wykorzystuje je w swoim życiu :)

piątek, 11 marca 2011

Ograniczające przekonania

By flickr.com
Prawo przyciągania działa zawsze - bez wyjątków. Zdarza się jednak, że nie udaje się przyciągnąć wszystkiego, czego pragniemy. Jaki może być tego powód? Zagnieżdżone przekonania.

Możemy być nawet nieświadomi tego, że 'coś' siedzi w naszej podświadomości. To 'coś' może jednak sprawiać, że nie udaje nam się przyciągnąć upragnionej rzeczy, albo następuje jej całkowita odwrotność.

Trudno jest na przykład przyciągnąć pieniądze, jeżeli mamy w sobie zakodowane, że "bogactwo jest złe". Tak samo spełzną na niczym próby przyciągnięcia partnera, jak twierdzimy, że na to nie zasługujemy albo nie jesteśmy zdolni na bycie w związku. Takie przekonania mogą wynikać z dzieciństwa czy przeszłych doświadczeń.. Często głęboko zakorzenione w podświadomości, stanowią blokadę nie do przebrnięcia.

Wyobraź sobie jednak, że zaczynasz wszystko z czystą kartą i przyciągasz co zechcesz bez problemów. Będzie to możliwe, jeżeli zaczniesz się oczyszczać, wyrzucając wszelkie irracjonalne przekonania czy ograniczenia. Jedną ze znakomitych metod jest genialne w swej prostocie Ho'oponopono, o którym niejednokrotnie już pisałem.

Po oczyszczeniu możesz stosować różne afirmacje, które naprowadzą Cię na właściwe ścieżki. Jeżeli miałeś na przykład do tej pory problem z jakimiś przekonaniami na temat pieniędzy, to zacznij powtarzać, że kochasz bogactwo, a fundusze spływają do Ciebie strumieniami. Więcej o afirmacjach przeczytasz tutaj.

Kluczem jest oczyszczanie się. Jeżeli będziesz regularnie to czynił, pozbywając się tym samym wszelkich "negatywów" ze swojego umysłu, przyciąganie stanie się dużo prostsze i efektywniejsze.

niedziela, 6 marca 2011

Ho'oponopono cz. 2

By flickr.com
Co to takiego jest Ho'oponopono (a właściwie unowocześniony proces Tożsamość Ho'oponopono*) wyjaśniałem w styczniu (zobacz). Postanowiłem jednak wrócić do tego zagadnienia, zaskoczony rezultatami w swoim życiu.

Ostatnimi czasy postanowiłem w pełni korzystać z Ho'oponopono. Zaprzestałem wizualizacji czy afirmacji, a po prostu tylko się oczyszczam. Kilka razy dziennie, niekiedy spontanicznie (na przykład teraz, jak to piszę :)). Jakie są rezultaty? Bardzo dobre!

Oczyszczam się, oczyszczam i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Poprawiły się moje relacje międzyludzkie, poznaję nowe osoby, choć nie wykazywałem żadnej inicjatywy. Wpadają mi do głowy pomysły (inspiracje), a wszelkie sprawy się rozwiązują. Co więcej, czuję spokój, lekkość i szczęście, a to jest największym skarbem. Sam jestem zadziwiony rezultatami tej metody w swoim życiu.

Zapewne ciekawi Cię, jak się oczyszczam, że wszystko idzie jak z płatka. Jest to banalne; po prostu powtarzam: "Przepraszam, Wybacz mi, proszę, Dziękuję, Kocham Cię" i "Przepraszam. Proszę, wybacz mi to, co się dzieje w moim wnętrzu i objawia się jako problem. Dziękuję, Kocham Cię". Czasami korzystam z filmiku oczyszczającego (znajdziesz go w pierwszym wpisie o Ho'oponopono) oraz wypowiadam tę oto modlitwę:

"Boski Stwórco, ojcze, matko i synu w jednym... Jeśli ja, moja rodzina, krewni i przodkowie uraziliśmy Ciebie, Twoją rodzinę, krewnych oraz przodków w myślach, słowach, uczynkach i działaniach, kiedykolwiek od początków stworzenia aż do dnia dzisiejszego, błagamy Cię o przebaczenie.. Niech to oczyści, zmyje, uwolni, przetnie wszystkie negatywne wspomnienia, blokady, energie i wibracje, i przemieni je w czyste światło.. A wszystko się stanie"

Jak to wszystko działa? Po prostu uwalniam nagromadzoną energię, oczyszczam się z negatywnych programów/wspomnień zagnieżdżonych w podświadomości, a Źródło czy Boska Moc wszystkim kieruje. Jakkolwiek by to nie brzmiało - działa!

Przytoczę teraz fragment z książki "Zero Ograniczeń", która wyjaśnia jak słowa uruchamiają cały proces.

"Najpierw mówisz "Przepraszam", a potem "Wybacz mi, proszę". W ten sposób dopuszczasz do swojej świadomości fakt, że coś (nie wiesz dokładnie, co) dostało się do Twojego systemu ciało-umysł. Nie masz pojęcia, jak się tam znalazło. Powiedzmy, że masz nadwagę - oznacza to, że złapałeś program, który negatywnie wpływa na Twoją figurę. Mówiąc "Przepraszam", dajesz znać Boskiej Mocy, że pragniesz przebaczenia dla swojego wnętrza za to, co na Ciebie sprowadziło. Nie prosisz Boską Moc o przebaczenie, lecz o to, żeby pomogła Ci wybaczyć samemu sobie.
Kolejnym etapem jest powtarzanie słów "Dziękuję" i "Kocham Cię". Mówiąc "Dziękuję" wyrażasz swoją wdzięczność i okazujesz wiarę w to, że Twój problem zostanie rozwiązany w imię najwyższego dobra wszystkich zainteresowanych. Natomiast słowa "Kocham Cię" odblokowują nagromadzoną energię i pozwalają Ci na nowo zjednoczyć się z Boską Mocą."

Oczyszczać trzeba się nieustannie, bo też nieustannie powracają do nas wspomnienia czy negatywne myśli. Nieważne, czy znasz źródło problemu czy nie. Jeżeli on pojawią się w Twoim życiu, po prostu się oczyść (więcej o wzięciu pełnej odpowiedzialności w pierwszym wpisie o Ho'oponopono).

Cóż więc mogę Ci radzić - oczyszczaj się. Metoda Tożsamość Ho'oponopono może wydawać się egzotyczna czy wręcz dziwna, ale co najważniejsze, jest skuteczna. Nie jest ona jednak ekspresowa - im dłużej ją stosujemy, tym większe są rezultaty. Być może jest to najłatwiejszy sposób na udane życie - nie wiem - czas pokaże.

*Tożsamość Ho'oponopono jest uaktualnioną, prostszą i można by napisać "bardziej przystosowaną do naszych czasów" metodą. Przykładowo w tradycyjnym Ho'oponopono do rozwiązania problemu fizycznie musiały być obecne wszystkie osoby z nim związane i senior pełniący rolę mediatora, a w Tożsamości przez Ho'oponopono jedynym uczestnikiem jesteś Ty.

piątek, 4 lutego 2011

Oczyszczanie a przyciąganie

By flickr.com
Wbrew pozorom Ho'oponopono, które przedstawiałem w poprzednim miesiącu (KLIKNIJ i dowiedz się więcej) jest narzędziem, które może wspomóc prawo przyciągania.W jaki sposób?

Jak wiadomo w naszym umyśle gnieździ się wiele negatywnych programów czy wspomnień, które blokują przyciąganie. Używając Ho'oponopono oczyszczamy się, odcinając się od nich. Przeprowadzając ten proces odczuwamy ponadto uczucie lekkości i spokoju, a energia zaczyna swobodnie przepływać. Dzięki temu sprawiamy, że stosowanie prawa przyciągania staje się dużo bardziej efektywniejsze, gdyż "śmieci" w naszym umyśle niczego nie blokują.

Jak stosować tę metodę? Jest to bardzo proste, wystarczy powtarzać (w myślach bądź na głos) - "Przepraszam, Wybacz mi, proszę, Dziękuję, Kocham Cię". (Możesz wypowiadać tylko "Kocham Cię") Te słowa mają na nas spory wpływ.

Jak często się oczyszczać? Najlepiej, gdybyś poświęcił tej metodzie kilkanaście minut dziennie. Staraj się dopiero po oczyszczeniu stosować prawo przyciągania, czyli wizualizacje bądź afirmacje.

Nie musisz w pełni zaakceptować filozofii Ho'oponopono, by z niej korzystać; jest to po prostu bardzo skuteczna metoda 'wspomagająca' przyciąganie. Cały wpis poświęcony Ho'oponopono - tutaj.

wtorek, 4 stycznia 2011

Grupowe Ho'oponopono

http://greatmiddleway.files.wordpress.com/2011/03/shiningbuddha.jpg
Grupowe oczyszczanie Ho'oponopono

                        
Aloha,
Cieszę się, że się tutaj znalazłeś. Zapewne jest w Tobie chęć pomagania sobie, tym samym pomagając innym. Grupowe Ho'oponopono może być tak naprawdę wielką siłą, dla każdej osoby, która będzie brała w nim udział. Szansą na oczyszczenie i rozpoczęcie zupełnie nowego rozdziału.

Jak ma wyglądać wspólne Ho'oponopono? Będzie to niejako mentalne połączenie - nie spotykamy się bowiem w żadnym konkretnym miejscu - każdy oczyszcza się gdzie tylko chce, jednak wszyscy o tej samej porze.

Co oczyszczamy?
Według idei Ho'oponopono, każdy jest w pełni odpowiedzialny za własną rzeczywistość. Jeżeli więc ktoś pojawił się w Twoim życiu, kto ma jakiś problem - TY za to odpowiadasz i Twoje oczyszczenie pomoże tej konkretnej osobie.

Będziemy więc działać w ten sposób, że każdy, kto będzie brał udział w grupowym Ho'oponopono, będzie musiał przeczytać o konkretnym problemie osoby, która się zgłosi i wtedy będziemy się oczyszczać. 

Jeżeli bowiem masz styczność z problemem jakiejś osoby - w tym przypadku poprzez czytanie o nim - to znaczy, że jest coś w Tobie co sprawiło, że taka osoba pojawiła się w Twoim życiu i to jest już Twój problem. Oczyszczając siebie, pomagasz właśnie temu człowiekowi.

Jak oczyszczamy?
Powtarzamy "Przepraszam, Wybacz mi, proszę, Dziękuję, Kocham Cię" oraz mówimy (jednokrotnie) modlitwy wymienione na poprzedniej stronie. Cały proces powinien trwać około 15 minut.

Grupowe Ho'oponopono
Data: Codziennie o godzinie 20:30

Czas trwania: 15 minut

Problem nad którym pracujemy: Choroba Sławka, a konkretnie łuszczyca, z którą zmaga się od paru lat.

*
Jeżeli chcesz zgłosić swój problem, po prostu opisz go w komentarzach wraz  z nickiem/imieniem. Kiedy będziemy nad nim pracować (decyduje kolejność), zostanie on wpisany powyżej.

niedziela, 2 stycznia 2011

Zero Ograniczeń - Joe Vitale

Zapoznałem się właśnie w całości z książką "Zero Ograniczeń", dlatego też postanowiłem przedstawić własne zdanie na temat tej lektury, z której zresztą dowiedziałem się o ho'oponopono.

0
Wydanie z roku 2009 (One Press)

Na początek poruszę kwestię samego "opakowania". Książka jest (patrz wyżej) w twardej oprawie, dlatego też czyta się wygodnie, nic się nam przypadkowo nie zamknie. Ma specjalną wstążkę do zaznaczania, papier niezłej jakości (znakomity zapach!), a strony są wiązane, a nie klejone, dlatego też mogą się po pewnym czasie naruszyć. Jeżeli chodzi o samą okładkę, to jej wygląd jest estetyczny i przyciągający, bije z niej ukojenie.
* * *
Przejdźmy teraz do esencji każdej lektury, czyli tekstu. Książka - co może was zdziwić - posiada jako taką 'fabułę', Joe Vitale opisuje krok po kroku jak poznał ho'oponopono, jak przebywał z doktorem Hew Len (spec od ho'oponopono), jak szukał dowodów na sprawdzenie tej metody czy w końcu jak w nim samym dokonywała się przemiana wewnętrzna. Za to należy się plus - Vitale nie owija w bawełnę, przytacza różne korespondencje, wypowiedzi doktora Hew Len, często spuentowane szczerym stwierdzeniem: "Niestety, nadal nie rozumiałem o co chodzi".

Lektura ogólnie rzecz biorąc traktuje o ho'oponopono i chociaż jest prezentowana z punktu widzenia doktora Vitale, to ogólnie nieźle wyjaśnia całą ideę tej metody. Vitale to spec od marketingu, więc podczas czytania często natkniemy się na wiele linków czy nawiązań do jego pozostałych książek. Bije trochę w oczy taki oto tekst: "Napisałem ją z błogosławieństwem terapeuty, który nauczył mnie tej wspaniałej metody, jednak nie zmienia to faktu, że przedstawiłem tu własny punkty widzenia. Aby w pełni zrozumieć Tożsamość Ho'oponopono, musiałbyś wziąć udział w weekendowym szkoleniu i doświadczyć tej metody na własnej skórze (termin szkoleń znajdziesz na stronach (...))."

Niestety próżno również w lekturze szukać wielu technik oczyszczania. Co prawda są podane dwie czy trzy (w tym najskuteczniejsza, z mówieniem słów [patrz wpis o hooponopono] ), ale Vitale ujawnia, że nie mógł przedstawić wszystkich, bo są to wiadomości poufne: "Nie wolno mi tutaj opisywać szczegółowo przebiegu warsztatów. Mówię poważnie. Musiałem podpisać specjalną zgodę na nieujawnianie informacji. Jedno mogę Ci powiedzieć na pewno: wszystko sprowadza się do wzięcia pełnej odpowiedzialności za własne życie".

Na końcu książki znajdziemy jeszcze prywatne notatki doktora Hew Len, który ujawnia jak działa nasz umysł, jak się ma to do ho'oponopono, a także sposoby na "usunięcie problematycznych wspomnień powracających w Podświadomości" (dokładnie 4) oraz słownik najważniejszych "znaków" Ho'oponopono.

Podsumowując - książka otworzyła całemu światu oczy na tę hawajską metodę i całkiem przyzwoicie ją wyjaśnia, a większość spraw widzianych jest oczyma Joe Vitale. Niekiedy dają się we znaki linki czy marketingowe chwyty, ale ogólnie lektura jest warta polecenia.

Ocena: 7/10

Ho'oponopono

Zapewne zastanawiacie się, co oznacza to - początkowo trudne do wymówienia - słowo.  Otóż pędzę wam z wyjaśnieniem. Jest to starożytna hawajska metoda, która pozwala (za hooponopono.eu):
  • uwolnienić z negatywnych powiązań pochodzących z nieharmonijnych sytuacji
  • osiągnięć równowagę i pokoj; własny, z innymi, z naturą i z Wszechświatem
  • uzdrowić
  • oczyszczenić miejsca, sytuacje, żywe istoty i nieożywione przedmioty
Pisząc prościej - chodzi o ciągłe oczyszczanie się z negatywnych emocji, wibracji, wspomnień czy wbitych w podświadomość programów.

Ideą czy filozofią ho'oponopono, którą trzeba sobie początkowo przyswoić jest to, że wykreowaliśmy wszystko w swoim dotychczasowym życiu. Jesteśmy odpowiedzialni za wszystko, co nas spotyka, za wszystkie zdarzenia, doświadczenia i problemy. A wszystkie negatywne zdarzenia w naszym życiu są skutkiem naszych złych myśli czy bolesnych wspomnień. Ho'oponopono pozwala się od tego uwolnić.
Oczyszczanie pozwala przebić nam się przez tabuny myśli, doświadczeń, wspomnień i nawiązać kontakt z prawdziwym źródłem czy Boską Mocą. W takim stanie wszelkie ograniczenia znikają, my powracamy do swojej prawdziwej natury (odczuwamy prawdziwe TERAZ), uwalnia się nagromadzona energia. Wtedy dostajemy wszelakie dobra od wszechświata, jak zdrowie czy bogactwo. Ponadto oczyszczając się niewykluczone, że otrzymasz Boską Inspirację; może to być nagły przebłysk, pomysł, którego zrealizowanie da Ci wiele korzyści.

"Ho´oponopono jest ogromnym darem dla ludzkości, który pozwala nam na nawiązanie współpracy z naszą Boskością i naucza jak w każdej chwili możemy prosić by nasze błędy w myślach, słowach i czynach zostały oczyszczone. Proces ten przede wszystkim prowadzi do wolności i całkowitego uwolnienia od przeszłości. "  - hooponopono.eu.

Co ciekawe, stosowanie ho'oponopono pozwala się oczyścić nie tylko nam, ale także innym.  Jeżeli jesteśmy odpowiedzialni za wszystko w swoim życiu, to również za to, że dzisiaj Tomka boli głowa. Wszystko co doświadczamy, wcześniej kreujemy. Zadaj sobie pytanie "Co jest niedobrego we mnie, że on cierpi na tą przypadłość?", a następnie oczyszczaj się, oczyszczaj, oczyszczaj, a wyzwolenie przyjdzie nie tylko do Ciebie, ale do każdego człowieka na kuli ziemskiej.

Teraz pewnie zrodzi się pytanie - a jak mam się oczyszczać? To jest bardzo proste! Odpręż się i powtarzaj słowa "Przepraszam, wybacz mi, proszę, dziękuję, kocham Cię". Skoncentruj się na nich i skieruj je do wszechświata. Pamiętaj, że nie Boska Moc potrzebuje twojego przebaczenia, tylko Ty potrzebujesz je sam.

"Mówiąc 'Przepraszam', dajesz znać Boskiej Mocy, że pragniesz przebaczenia dla swojego wnętrza za to, co na Ciebie sprowadziło. Nie prosisz Boską Moc o przebaczenie, lecz o to, żeby pomogła Ci wybaczyć samemu sobie. Kolejnym etapem jest powtarzanie słów "Dziękuję" i "Kocham Cię". Mówiąc "Dziękuję", wyrażasz swoją wdzięczność i okazujesz wiarę w to, że Twój problem zostanie rozwiązany w imię najwyższego dobra wszystkich zainteresowanych. Natomiast słowa "Kocham Cię" odblokowują nagromadzoną energię i pozwalają Ci na nowo zjednoczyć się z Boską Mocą." - książka 'Zero Ograniczeń'.

Podczas powtarzania tych słów nie musisz myśleć o problemie. Wystarczy, że danego problemu doświadczasz w swoim życiu.         



Na koniec chciałbym opisać swoje doświadczenia. Stosuję tę metodę i jak na razie pomaga mi. Doświadczam więcej miłości, zewsząd, do wszystkiego oraz odczuwam odejście napięć i zbytecznych, negatywnych myśli, zagnieżdżonych w mojej głowie. Jest to naprawdę uwalniające, wyciszające i dające spokój oraz radość. Serdecznie polecam ze swojej strony.

 Ho'oponopono cz. 2 - zobacz